Urlop na etacie jest sprawą oczywistą, należną jak psu buda. Ba! Urlop jest płatny, więc odpoczywasz spokojnie, nie martwiąc się o braki w domowym budżecie. Inaczej sprawa wygląda, gdy pracujemy na swoim. Freelancer nie ma płatnego urlopu, co nie znaczy, że nie może na taki urlop wyjechać. Oczywiście, że może i ma nawet większą elastyczność w doborze terminu niż pracujący na etacie. Jednak musi pamiętać o tym, że gdy nie pracuje, to i nie zarabia. Dlatego urlop freelancera jest możliwy, pod warunkiem dobrego przemyślenia, przygotowania i organizacji.

Jak zorganizować sobie urlop pracując na swoim?

Niektórzy nie mogąc lub nie chcąc rezygnować całkiem z pracy, biorą do plecaka laptop i łączą urlop z pracą. Praca na plaży, w cieniu palm lub w barze przy basenie wydaje się czymś pociągającym. Dla mnie osobiście nigdy nie udało się połączyć pracy z odpoczynkiem i nie jestem zwolenniczką takich półśrodków. Kilkakrotnie próbowałam pracować na tarasie, pod parasolem i niestety ten sposób mnie zawiódł. Zamiast pracować, spoglądałam w dal, na widoczny z mojego tarasu zamek, na kozy pomykające po skałkach lub wystawiałam twarz w stronę słońca. Pracy z tego było tyle, co kot napłakał, a i relaks niepełny. Dlatego, gdy piszę o urlopie, mam na myśli urlop od pracy, z dala od laptopa i telefonu.

Chcąc wyjechać na urlop, ale taki z prawdziwego zdarzenia musimy się do tego dobrze przygotować. Dlatego pierwszym etapem będzie plan, obejmujący termin wyjazdu, miejsce oraz potrzebne środki. Następnie musimy uwzględnić w naszym planie powiadomienie obecnych i potencjalnych klientów o planowanym wypoczynku oraz zapanować sposoby komunikacji.

Skąd wziąć pieniądze?

W przypadku większości pracujących na swoim jest to kwestia o tyle ważna, że liczyć możemy jedynie na oszczędności lub dochód pasywny. Zawsze możemy też ograniczyć koszty własne.

Wracając do oszczędności, to możemy odkładać na wakacje przez cały rok, pewną z góry ustaloną kwotę, potrzebną na wyjazd oraz zaspokajającą nasze wydatki w czasie kiedy nie pracujemy. Dodatkowo możemy zwiększyć nasz dochód, poświęcając więcej czasu na pracę przed samym urlopem lub biorąc więcej zleceń. Możemy popracować dłużej, licząc, że za chwilę odpoczniemy na wakacjach.
Drugim sposobem jest dochód pasywny, czyli taki który pracuje na nas, nawet wówczas kiedy śpimy. U mnie jest to sprzedaż książek, dochód z reklam AdSense oraz z programów partnerskich.

Klienci a urlop freelancera

Dla freelancera klienci są najważniejsi i to nie tylko ci bieżący, ale także ci wcześniej korzystający z naszych usług, jak i też przyszli. Jak poradzić sobie z pozorną sprzecznością wynikającą z chęci oddania się wypoczynkowi przy równoczesnym dbaniu o klienta?

Przede wszystkim szanując swoich klientów, musimy ich o zaplanowanym urlopie wcześniej powiadomić. Możemy zaproponować zastępstwo lub zlecić zadanie podwykonawcy. Tutaj istnieje ryzyko, że podwykonawca się nie wywiąże tak dobrze i stracimy klienta lub dobrą opinię albo że jego praca spodoba się bardziej, niż nasza i w ten sposób również stracimy klienta.
Jeżeli mamy ugruntowaną pozycję (to niestety jeszcze nie ja) lub klienta, który chętnie na nas poczeka (a takich już mam kilku) wówczas możemy pozwolić sobie na przesunięcie terminu realizacji zlecenia, na okres pourlopowy.
Jeżeli sprawa jest pilna, a klient stały, wówczas powinniśmy umożliwić mu kontakt z nami. W pozostałych przypadkach warto zdać się na ryzyko, zostawić telefon w domu, a na skrzynce mailowej ustawić autoresponder i korzystać z wakacji.

Urlop freelancera a komunikacja ze światem

Niewiele osób wyjeżdżając na wakacje, jest w stanie zrezygnować z wirtualnego świata. Media społecznościowe są wymagające i wciągające, szczególnie gdy prowadzisz własną stronę lub administrujesz grupą. Jednak i tutaj pewne rzeczy można zautomatyzować i oczywiście uprzedzić o swojej nieobecności. Sądzę, że kilka dni nie powinny zrobić dużej różnicy, ale o tym przekonam się już wkrótce, wyjeżdżając na urlop.

Od prowadzenia bloga również można zrobić sobie urlop, uprzedzając czytelników o nieobecności. Moje blogi są moją pasją, ale wiem, że technicznie nie mogłabym ich prowadzić, będąc na wakacjach. Ciężko gotować będąc na urlopie 😉 Także mój blog o wyspie Rodos będzie musiał przeżyć przerwę od nowych informacji, gdyż o ile większość jedzie na wakacje do Grecji, to ja kierować się będę w przeciwnym kierunku, a więc moje informacje o wyspie będę zdezaktualizowane. Jednak obiecuję odpisywać na komentarze oraz wspomagać merytorycznie zagubione duszyczki, gdyż sama wiem, jak miło jest otrzymać pomoc w nowym miejscu.

Sposoby oraz zakres komunikacji freelancera na urlopie ze światem zewnętrznym zależy w dużej mierze od rodzaju wykonywanej pracy. Na własnym przykładzie dodam, że o ile mogę sobie zrobić urlop od pisania tekstów lub postów, to nie widzę szans na urlop od komunikacji z klientami, fanami czy obserwatorami. Za bardzo cenię sobie ten kontakt, by go utracić.

Urlop jest ważny!

Mimo wszystko uważam, że urlop jest ważny dla odbudowania nadwątlonych sił fizycznych, wzmocnienia psychicznej kondycji, dla przywrócenia kreatywności itd. itp. Pewnie ile osób, tyle odpowiedzi. Na pewno nie warto z urlopu rezygnować, nawet gdy czujesz taką pokusę. Być może żal ci będzie utraconego zarobku, ale pomyśl o tym, ile zyskujesz. To na urlopie możesz znaleźć ciekawe pomysły, zastanowić się nad swoją przyszłością lub spotkać ciekawe osoby, które mogą stać się częścią twojej, niekiedy również zawodowej przyszłości. Dlatego, nawet gdy pracujesz na swoim, pomyśl o regeneracji sił, o wyjeździe, oderwaniu się od codzienności, by po kilku dniach wrócić pełnym sił i nowych pomysłów.

A jak jest u was z urlopami? Wyjeżdżacie?




Facebook
Facebook
Google+
Google+
https://pracanaswoim.com/urlop-freelancera/
Pinterest
Pinterest
LINKEDIN
Instagram