„Powrót” to książka, która na rynku wydawniczym ukazała się już dawno, bo w 2009 roku, jednak dla mnie jest odkryciem roku bieżącego. Być może wielu z was zna już tę pozycję i wówczas może spokojnie odpuścić sobie dalsze czytanie. Jednak dla mnie jest to nowość i po prostu muszę wyrzucić z siebie nagromadzone podczas czytania emocje.

Z twórczością Victorii Hislop zetknęłam się dziesięć lat temu za sprawą jej powieści „Wyspa”. Wielbicielom twórczości Hislop, nie trzeba przybliżać treści książki, kto zaś jej jeszcze nie zna, powinien to nadrobić, ponieważ jest to książka, której nie można nie znać.
Po przeczytaniu tej pierwszej z jej powieści przyszedł czas na kolejne, a akcja każdej w jakiś sposób kręciła się wokół tematu wojny i miłości lub po prostu życia, tyle że w czasach nie zawsze lekkich. Wspólne dla jej powieści było również miejsce akcji, czyli Grecja. Kreta i wysepka Spinaloga powieści „Wyspa” lub miasto Saloniki w powieści „Nić”. Autorka geograficznie zboczyła nieco na wschód, pisząc powieść „Z widokiem na wschód słońca”, której akcja toczyła się na Cyprze.

Akcja powieści „Powrót”

Przed przeczytaniem książki „Powrót” nastawiłam się na Grecję, a otrzymałam Hiszpanię i to taką, której nie znałam. Podobnie jak bohaterka książki Sonia, która wyruszyła z Anglii do miasta Grenada, by poznać Hiszpanię, a przy okazji poznała też kawałek jej, niechlubnej historii. Dużo miejsca w powieści zajmują przemiany społeczno-polityczne oraz działania wojenne. Myliłby się jednak ten, kto sądziłby, że będzie się nudził. Książka poprzez zakotwiczenie w tym polityczno-wojennym zamęcie, przeżyć zwykłych ludzi, wciąga i nie pozwala się oderwać. Czyta się ją z zapartym tchem, chcąc jak najszybciej poznać ciąg dalszy i oczekując szczęśliwego finału. Czy taki będzie? O tym musicie przekonać się sami.
Zaczynając tę książkę, nie spodziewałam się, że coś przebije „Wyspę”, a jednak tak się stało. „Powrót” w pełni zasługuje na miano, bestseleru.

Uniwersalne przesłanie

Na koniec mała refleksja, która nasunęła mi się podczas czytania, a dotyczącą analogicznych sytuacji. Także dziś trwają na świecie wojny, w tym trwająca od 2011 roku wojna domowa w Syrii. Również dzisiaj ludzie salwują się ucieczką z własnego kraju i podobnie jak bohaterowie „Powrotu”, nie znajdują schronienia, traktowani są jak intruzi i potencjalne zagrożenie. Tak jak w czasach opisanych przez Hislop, tak i dzisiaj ludzie pozostają tacy sami, nic nie ucząc się na wydarzeniach z przeszłości. I dopóki nie zdobędziemy się na spojrzenie dalej niż koniec własnego nosa, to nic się w tej kwestii nie zmieni.

Książkę można zakupić najtaniej TUTAJ